Z ciała Arkadiusza wydobywa się niemy krzyk, wołający o pomoc...
Porządkując szafy, pomagacie nam i dorzucacie się do czynszu. Dzięki temu, nasze warsztaty, spotkania i aktywności, mogą pozostać dla wszystkich bezpłatne! Dziękujemy i zapraszamy do KRAINY!
Dołącz do naszej kampanii i wyślij BEZPŁATNIE swoje niepotrzebne ubrania, wspierając w ten sposób naszą placówkę i naszych podopiecznych! Celem tej kampanii jest uzyskanie dodatkowych środków finansowych dla naszej placówki poprzez oddawanie niepotrzebnych ubrań, obuwia oraz akcesoriów.
Piknik Ekologiczny ma na celu edukację w zakresie ekologii, segregacji śmieci, ponownego wykorzystania naprawiania rzeczy, czy samej wiedzy na tematy związane z ekologią.
Codziennie walczymy o prawo do leczenia zwierząt w potrzebie. Naszym celem jest przywrócenie możliwości świadczenia charytatywnej opieki weterynaryjnej przez naszą fundację. Twoje wsparcie to realna pomoc dla porzuconych i cierpiących czworonogów, które bez nas mogą zostać pozbawione szansy na życie i zdrowie. Razem możemy zmienić ich los!
Tyle nieszczęścia spadło niespodziewanie na rodziców Oliwiera Girczyca, że nie sposób taki cios za ciosem znieść. Ogrom ich cierpienia tak ich przytłoczył, że trudno się podnieść i iść przez życie. Ta diagnoza spadła na nich jak grom z jasnego nieba. Usłyszeli diagnozę̨. To zespół Strugea - Webera. Choroba jest genetyczna, absolutnie niewyleczalna. Przed malcem operacje i długotrwałe leczenie. Bo przecież nie można się poddać!
Człowiek taki młody no i takie małe dzieciaki... Przez pół roku miałam podawane zastrzyki z Interferonu, ale nie przyniosły poprawy. Potem kroplówki co 3 miesiące. W kwietniu ostatni wlew. Jestem po 10 wlewach — serii. Na koniec "lekarka mnie pocieszyła, że to ma zahamować rozwój choroby na 30 lat". A ja nie czuję się dobrze. I co teraz, co dalej? Każą czekać, aż wynajdą nowy lek lub spróbować przeszczepu komórek macierzystych. Przeszczepu bardzo się boję, gdyż nie ma pewności co do poprawy mojego stanu zdrowia.
Z ciała Arkadiusza wydobywa się niemy krzyk, wołający o pomoc...
W to, aby standard życiowy naszych podopiecznych się poprawił, wkładamy własne siły oraz serca, lecz ze względu na brak wystarczających środków, nie jesteśmy w stanie wszystkiego sfinansować. Kapania powstaje w związku z nadchodzącymi świętami. Jej celem jest zorganizowanie ciepłych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia. Chcemy, aby ten czas był wyjątkowy dla naszych podopiecznych i ich rodzin, dlatego wsparcie w tej postaci umożliwi nam osiągnięcie zamierzonych celów i pozostawieniu na długo uśmiechu na ich twarzach.
Błagamy o pomoc! Jedynym ratunkiem uratowania wzroku Majeczki są kolejne operacje w klinice w Ufa oraz stała intensywna rehabilitacja!
Bruno Osłowski walczy z bezwzględnym przeciwnikiem – dystrofią mięśniową Duchenne'a. Jedynym ratunkiem dla chłopca jest terapia genowa, która jest niezwykle kosztowna. Jest to lek, który może powstrzymać umieranie mięśni. Można go podać wyłącznie przed ukończeniem 6 roku życia, a Bruno pod koniec roku obchodzi 6 urodziny, więc dramatyczny wyścig z czasem trwa.