Podopieczni Stowarzyszenia Kudłate Szczęście, to przede wszystkim chore, porzucone, nieadopcyjnie psie i kocie staruszki. kudłate to miejsce gdzie patrzy się sercem. Miejsce gdzie jako ostatnia umiera nadzieja. Nasz azyl to często ich pierwszy dom w życiu, dla wielu z nich, też ostatni. Przyjmuję pod swój dach wszystkie zwierzęta, głównie te, których ratunku nikt się nie podejmie, ze względu na koszt ich utrzymania i dożywotnią opiekę.
Dołącz do naszej kampanii i wyślij BEZPŁATNIE swoje niepotrzebne ubrania, wspierając w ten sposób naszą placówkę i naszych uczniów! Każdy 1 kg przekazanych ubrań = 1 zł na wsparcie finansowe naszej placówki! Celem tej kampanii jest uzyskanie dodatkowych środków finansowych dla naszej placówki poprzez oddawanie niepotrzebnych ubrań oraz akcesoriów.
Oskar choruje na Dziecięce Porażenie Mózgowe. A przecież chciałby tak jak inni, normalnie żyć… Każda czynność wykonana przez Oskara wymaga ogromnego trudu i wysiłku...Ratunkiem jest systematyczna praca na CYBER-OKU oraz stała, intensywna rehabilitacja.
Statutowe Cele Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym! Organizacja wspiera osoby Głuchoniewidome w całej Polsce.
W 2020 r. Bank Ubrań zakłada pomóc młodym ludziom w wieku od 17-28 lat, którzy byli lub nadal przebywają w pieczy zastępczej. W ramach warsztatów prowadzonych przez profesjonalistów w miastach w całej Polsce, każdy z uczestników otrzyma: szkolenie z zakresu pewności siebie i wizerunku, naukę stylizacji oraz odzież biznesową. Promujemy jednocześnie gospodarkę obiegu zamkniętego (circular economy), trend współdzielenia w modzie (sharing economy) oraz dążenia do ograniczenia wytwarzania odpadów (zero waste).
I Ty możesz pomóc, bo pomaganie jest fajne!
Rozejrzyj się po swoich szafach, strychach i szufladach. Jesteśmy pewni, że macie stertę ubrań, których jesteście gotowi się pozbyć. Zapraszamy na charytatywną zbiórkę odzieży, dzięki której wesprzemy nasze polskie lasy.
W tym momencie brakuje około 30-25 tys zł na sprzęt Cobra, dlatego szukamy różnych sposobów na ich zebranie!
Zbieramy na tzw. „czarną godzinę” – nigdy nie mamy pewności, że zwierzę przyjmowane do Fundacji nie ma ukrytych chorób lub nie rozchoruje się za chwilę. Na standardowe koszty jesteśmy przygotowani, ale to co potem zawsze napawa lękiem czy podołamy finansowo…