Logo

Pomóż nam leczyć kociaki Stukociaki

Prowadzona przez Organizację:
Stowarzyszenie Stukot
Data zakończenia:
03.08.2026
Bydgoszcz

Pomóż nam zapłacić faktury w lecznicach za leczenie naszych podopiecznych.

Od 7 lat pomagamy bezdomnym kotom. Kastrujemy, leczymy, prowadzimy kociarnię wydajemy do adopcji. Staramy się, aby wszyscy nasi podopieczni mieli najlepszą opiekę oraz przyszłość.

Leczenie ich pochłania większość największą część naszych wydatków. Tylko w 2025 roku wydaliśmy w lecznicach 376 751 zł! Nie tylko na profilaktykę (kastracje, szczepienia, odrobaczenia, testy na choroby), ale też nierzadko na wymagające środków i czasu leczenie. 

Poznaj niektórych z kociaków pod naszą opieką:

Kenzo

W listopadzie 2025 r. zgłoszono nam, że znaleziono na działkach kociaka, który powłóczy tylnymi nóżkami. Nie zastanawiając się długo wzięliśmy do pod nasze skrzydła i rozpoczęliśmy diagnostykę, leczenie i rehabilitację. Okazało się, że chłopaczek ma uraz odcinka piersiowego kręgosłupa. Na szczęście nie groźny na tyle, że nie było ratunku.
Dziś Kenzo już biega i skacze po drapakach, dzięki neurologom oraz wizytom u fizjoterapeuty 3x w tygodniu.
Wciąż nie odzyskał czucia przy wydalaniu i musi nosić pieluszkę, ale i o to wciąż walczymy!

Atena

Życie od początku jej krótkiego życia jej nie oszczędzało. Kiedy do nas trafiła całą buzię miała zaropiałą, była osłabiona, a na boku widniała ogromna rana, prawdopodobnie z powodu odmrożenia. Od razu otrzymała pomoc u weterynarza, a kiedy wyleczyliśmy jej koci katar przystapiliśmy do wizyt u fizjoterapeuty, aby wyleczyć ranę na boczku.
W międzyczasie niestety trzeba było usunąć jej oczko, gdyż wciąż było zainfekowane i oporne na leczenie.
Dziś rana jest już zasklepiona, buzia jest czysta i zdrowa, a Atenka ma mnóstwo energii i chęci do życia.

Asteria i Apollo

Dwójka z czwórki rodzeństwa. Pechowa para - koci katar sprawił, że ich oczka były wciąż zainfekowane, zarosły błonkami i wciąż sprawiały im dużo dyskomfortu. Pod opieką lekarzy weterynarii udało się opanować infekcje, a operacyjnie poprawiono im zarośnięte powieki.
Dziś 3 z 4 kociaków mieszkają już w Domach Na Zawsze. Został tylko Apollo, który jest na końcówce leczenia i też wypatruje swojego Człowieka!

 

Leczonych kociaków było i jest i będzie znacznie więcej, gdyż liczba potrzebujących zwierząt niestety nie maleje, a nierzadko przypadki są bardzo ciężkie i koszty znacznie rosną...

 

Pomóż nam, oddaj niepotrzebne ubranie. Dla Ciebie to drobna rzecz, dla nich szansa na lepsze życie.