Logo

Walczymy o zdrowie Krysi!

Prowadzona przez Organizację:
Fundacja Votum
Data zakończenia:
31.12.2023
Wrocław

Mam na imię Krystyna i mam 34 lata. Choruje na złośliwy nowotwór, z którym prowadzę właśnie zaciętą walkę. Jestem już po 6 cyklach chemioterapii, która jest bardzo trudna i neurotoksyczna. Przede mną jeszcze skomplikowana operacja radykalnego usunięcia ogniska i zmian nowotworu. Rehabilitacja u pacjentów onkologicznym jest inna, lecz również ważna i potrzeba. Dlatego otworzyłam zbiórkę na moją rehabilitację, aby móc ograniczyć skutki uboczne chemii i przyszłej operacji.

Cześć,

mam na imię Krystyna, mam 34 lata, jestem żoną, siostrą i mamą 9-letniego synka.

30 grudnia 2022, tuż dzień przed Sylwestrem usłyszałam słowa, które zapamiętam na zawsze - "musi się Pani zgłosić na CITO do poradni onkologicznej, są przerzuty do wątroby". Zaniemówiłam, przecież się zgłosiłam do lekarza ze zwykłymi dolegliwościami gastrycznymi.  Dodatkowo jestem pod opieką lekarza - ginekologa i co miesiąc jestem na wizytach kontrolujących owulację. USG z 3 listopada 2022 - wszystko w porządku. Trwa diagnoza... To Yolk Sac Tumor, czyli nowotwór pęcherzyka żółciowego -bardzo rzadki typ nowotworu ("czysta" postać nowotworu jest rzadka, zaledwie 3,1%) o wyjątkowo wysokiej złośliwości. Powstaje na skutek mutacji, której ulega pierwotna komórka płciowa. Powstała w ten sposób multipotencjalna komórka nowotworowa różnicuje się w kierunku tkanek poza embrionalnych (budujących błony płodowe) i nadmiernie mnoży się tworząc liczne nowotworowe komórki potomne. U dorosłych przebieg jest znacznie agresywny, a przerzuty odległe drogą naczyń krwionośnych powstają we wczesnym okresie choroby. Nowotwór posiada szczególną zdolność do tworzenia przerzutów w wątrobie. 

W przeciągu 2 miesięcy ze zdrowej kobiety starającej się o kolejne dziecko stałam się pacjentem onkologicznym w zaawansowanym stadium choroby. 

Jestem już po 6 cyklach chemioterapii, która jest bardzo trudna i neurotoksyczna. Już doświadczam pełnego wachlarzu skutków ubocznych: pogorszył się słuch, ciągle słyszę pisk; już nie mam odruchów neurologicznych i raczej nie wrócą (nie reaguję na uderzenie młoteczkiem w kolano); doświadczam neuropatii (drętwienie opuszków palców) i wiele innych. 

Przede mną jeszcze skomplikowana operacja radykalnego usunięcia ogniska i zmian nowotworowych. A później, możliwie, że kolejne cykle chemioterapii. Tego jeszcze nie wiem. Ale wiem, że już nie wrócę do życia sprzed 30 grudnia 2022 pełnego planów na przyszłość. Choroba nauczyła mnie pokory, doceniam każdą chwilę. Jestem niezmiernie wdzięczna wszystkim, którzy towarzyszą mi w drodze do zdrowia. Droga ta nie jest łatwa, lecz wspólnie jest o wiele raźniej.

Rehabilitacja u pacjentów onkologicznym jest inna, lecz również ważna i potrzeba. Dlatego za radą bliskich otworzyłam zbiórkę na moją rehabilitację, aby móc ograniczyć skutki uboczne chemii i przyszłej operacji. Utożsamiam się z ideą obiegu cyrkularnego, jest mi bliska, dlatego zbiórka właśnie tu.

Dziękuję za Twoją pomoc! Dziękuję za szanse na lepsze jutro!